Usuwanie zaćmy odbywa się dwoma metodami:

Fakoemulsyfikcja zaćmy to metoda polegająca na usunięciu zaćmy za pomocą ultradźwiękowej końcówki i wszczepieniu sztucznej soczewki wewnątrzgałkowej. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu powierzchniowym aplikowanym w postaci żelu lub kropli do worka spojówkowego. Na miejsce usuniętej soczewki wkłada się nową – elastyczną, zwijalną, akrylową, która sama rozwija się w torebce naturalnej soczewki i osadza we właściwym miejscu w gałce ocznej. Nacięcie jest minimalne (od 1,5 do 3 mm).

Operacja wysokoprecyzyjnym laserem femtosekundowym (FemtoCataract) – metoda polegająca na wykonaniu mikronacięć laserem (tzw. portów) w rogówce, zautomatyzowanej tzw. Capsulorhexis czyli otwarciu przedniej torebki naturalnej soczewki, fragmentacji naturalnej soczewki (laserem femtosekundowym i usunięciu przez nie zmętniałej soczewki a następnie wprowadzeniu nowej. Zabieg trwa 10-15 minut.

Po zabiegu usunięcia zaćmy oko zmienia swoje właściwości refrakcyjne. W przypadku zaćmy oznacza to, że nie ma gwarancji, że zostanie osiągnięta taka siła załamywania światła, która sprawi, że pacjentowi nie będą już potrzebne żadne okulary. Lekarz jest w stanie obliczyć moc soczewki wszczepianej do oka pacjenta z dokładnością do 0.5 dioptrii, co pozwala skorygować współistniejącą wadę wzroku przynajmniej do jednej odległości – zazwyczaj do dali.

To jak pacjent ma widzieć po zabiegu powinno być omówione podczas badania przodoperacyjnego. Można obliczyć moc soczewki tak, aby pacjent czytał z bliska bez okularów lub widział dobrze bez okularów przedmioty usytuowane daleko –  wszystko planuje się zgodnie z życzeniem pacjenta.

Jeśli pacjent decyduje się na wszczepienie soczewki jednoogniskowej, oznacza to, że będzie widział wyraźnie albo z bliska, albo z daleka –  np. będzie mógł bez okularów prowadzić samochód, ale do czytania książki dalej będzie potrzebował korekcji wzroku za pomocą okularów. Część krótkowidzów, u których pojawia się zaćma, decyduje się na pozostanie w sytuacji, w jakiej są przez całe życie: wybierają ostre widzenie z bliska, oraz okulary do dali.

Ale są i tacy, którzy przy okazji zabiegu usunięcia zaćmy decydują się na skorygowanie wzroku do dali, wybierając tym samym dalsze użytkowanie okularów do bliży, czyli do czytania. Dobór okularów po operacji zaćmy odbywa się ok. 6 tygodni po zabiegu, ponieważ wtedy widzenie powinno być już ustabilizowane. Soczewki jednoogniskowe są refundowane przez NFZ.

Jeśli pacjent decyduje się na wszczepienie soczewki wieloogniskowej (trifokalnej/multifokalnej lub EDOF-extended depth of focus), oprócz usunięcia zaćmy może liczyć na bardzo dobrą ostrość wzroku do dali, bliży (35-40 cm) oraz odległości pośredniej  (60-90 cm).

Oznacza to, że po zabiegu najprawdopodobniej nie będą mu już potrzebne żadne okulary. Wyjątek stanowią pacjenci uprawiający zawody, które wymagają naprawdę sokolego wzroku do bliży – np. zegarmistrz, krawiec czy elektronik, a którzy w swojej pracy nie sięgają po lupy i szkła powiększające lub do dali np. kierowcy zawodowi, piloci itd.

Aby nie zaburzać pracy oka do pozostałych odległości, zaleca się wówczas dodatkową korekcję okularową do bardzo bliskich odległości. Soczewki te wiążą się czasem również z pewnymi wadami widzenia – w niektórych zakresach percepcja optyczna jest gorsza.

Jeśli pacjent ma astygmatyzm, może zdecydować się na wszczepienie soczewki torycznej jednoogniskowej(likwiduje astygmatyzm, zapewnia ostre widzenie do dali albo do bliży) albo  soczewki torycznej wieloogniskowej  (likwiduje astygmatyzm, zapewnia ostre widzenie do dali, do bliży oraz na odległości pośrednie, daje więc możliwość całkowitego uniezależnienia się od okularów korekcyjnych).

Soczewka toryczna wieloogniskowa pozwala zniwelować astygmatyzm rogówkowy, co skutkuje tym, że korekcja wady wzroku przy pomocy okularów nie będzie już po zabiegu konieczna. Soczewka toryczna jednoogniskowa sprawi, że okulary do czytania będą pacjentowi niezbędne.

Nowoczesne sztuczne soczewki wszczepiane do oka pacjenta mogą mieć wbudowany filtr UV oraz filtr swiatla niebieskiego (blue light filter). Ma on za zadanie wspomagać ochronę siatkówki przed niebezpiecznym promieniowaniem i minimalizować potrzebę stosowania na stałe okularów przeciwsłonecznych.

Dla pacjenta oznacza to, że jego oko/oczy są pod stałą ochroną, ale jeśli tylko ma ochotę w bardzo słoneczny dzień sięgnąć po okulary przeciwsłoneczne, może to oczywiście zrobić zarówno ze względów zdrowotnych jak i ze względów estetycznych.

W przypadku tzw. soczewek białych trzeba na co dzień chronić oczy okularami z filtrem, bo światło niebieskie, mogące pogarszać stan siatkówki, w zbyt dużej ilości dociera na dno oka. Muszą to być okulary z dobrej jakości szkłami optycznymi i przyciemnione w punkcie optycznym. W żadnym wypadku nie wolną sięgać po przypadkowe okulary z supermarketu!

Dobrym rozwiązaniem są okulary fotochromowe, czyli takie w których szkła reagują na natężenie światła. Zawarte w szkłach cząsteczki fotochromowe reagują na energię słoneczną i zmieniają swoje położenie, a efektem tej zmiany jest zmiana zabarwienia szkieł okularowych. Dzięki temu do oczu dochodzi zawsze optymalna ilość światła.

Decyzja o tym, które soczewki są najodpowiedniejsze zapada podczas konsultacji z lekarzem. Pod uwagę brane są bezwzględne wskazania medyczne oraz indywidualne potrzeby pacjenta związane z jego trybem życia, obowiązkami zawodowymi oraz pasjami.